Prtner serwisu - kobieta.wp.pl

Problemy z karmieniem piersią

Data: 3 października 2017
Problemy związane z karmieniem piersią nie należą do rzadkości. Dotyczą one nawet 60 proc. kobiet (Siwak, Sztyber, WUM 2014; Woś, Gawęda 2007). Jeśli jednak uzyskają one odpowiednie wsparcie i pomoc, mogą z powodzeniem utrzymać laktację przez długi czas.

W przypadku karmienia piersią niezwykle ważne okazuje się podejście mamy i jej wewnętrzny spokój. Trudno go zachować, gdy noworodek płacze, a kobiecie wydaje się, że nie ma pokarmu lub że nie jest w stanie wykarmić własnego dziecka. Stres jednak w niczym nie pomaga, może wręcz utrudnić pokonanie problemów.

Warto mieć świadomość, że karmienie piersią jest czynnością naturalną, jednak bardzo rzadko przebiega bezproblemowo. Kłopoty w tym zakresie mogą zdarzyć się każdej mamie. Przezwyciężyć je pomoże np. doradca laktacyjny. Nie zawsze jednak możliwe jest skorzystanie z jego porad. Warto więc wiedzieć, jak samemu pokonać początkowe trudności.

Gdy mleka jest za dużo

Nawał pokarmu pojawia się przeważnie między 2. a 4. dniem (ewentualnie 5.-6.) po porodzie. Dotyczy obu piersi, które są niebolesne, miękkie, ciężkie, wypełnione pokarmem. Niewidoczny jest obrzęk i zaczerwienienie, skóra jest napięta, może być nieznacznie ocieplona.

W pierwszych dniach po porodzie piersi są nabrzmiałe, ciężkie, boleśnie tkliwe w okolicy brodawek z uwagi na częste ssanie dziecka. To całkiem normalne, gdyż oznacza, że produkcja mleka ruszyła pełną parą.

Noworodek nie potrzebuje jednak wiele pokarmu. Dopiero uczy się prawidłowo ssać. Na szczęście większość dzieci bardzo szybko opanowuje tę sztukę, co również pomaga zminimalizować problem nawału mlecznego.

Do tego czasu warto jak najczęściej przystawiać noworodka do piersi. Jeśli, mimo częstych karmień, piersi nadal będą przepełnione, należy odciągnąć niewielką ilość mleka laktatorem do momentu uczucia ulgi. W przeciwnym razie może dojść do zastoju pokarmu. W piersiach tworzą się wówczas bolesne grudki, zgrubienia i guzy. Trzeba temu szybko zaradzić, by nie doszło do zapalenia piersi. W tym przypadku warto sięgnąć po laktator.

Zdarzają się jednak sytuacje, gdy w piersiach rozwija się stan zapalny. Najczęściej przyczynia się do tego nieleczony albo nasilony zastój lub zranienia i zakażenia brodawki sutkowej. Piersi stają się wówczas bardzo tkliwe, nabrzmiałe, rozgrzane. Objawom tym towarzyszy ogólne złe samopoczucie u matki, podwyższona temperatura, zwykle powyżej 38,5 stopni. W leczeniu stosuje się niesteroidowe leki przeciwzapalne, np. ibuprofen w 4 dawkach po 200-400 mg. Są one skuteczniejsze niż leki przeciwbólowe z substancją czynną taką jak paracetamol. Można ewentualnie stosować te leki naprzemiennie. Paracetamol w dawce 500-1000 mg co 6 godzin.

Mimo bólu nie należy rezygnować z karmienia. Częste przystawianie noworodka do piersi pozwoli na szybszy powrót do zdrowia i zapobiegnie ewentualnym powikłaniom.

Z czasem apetyt małego człowieka będzie rósł. To z kolei może doprowadzić do przejściowych kłopotów określanych mianem kryzysu laktacyjnego. Organizm młodej mamy potrzebuje czasu, by przestawić się na wytwarzanie większej ilości pokarmu. Kobieta może jednak mieć wrażenie, że jej piersi są puste, a niemowlę głodne. Nic bardziej mylnego! Domagające się nieustannie piersi dziecko doskonale wie, co robi. Im więcej wypije, tym więcej mleka wyprodukuje organizm mamy.

Proces ten można stymulować również poprzez odciąganie pokarmu laktatorem . Bardzo ważne są tu odpoczynek i cierpliwość. Im bardziej zrelaksowana mama, tym łatwiej o utrzymanie laktacji. Dlatego warto wybrać laktator wysokiej jakości, który umożliwia efektywne odciąganie pokarmu w komfortowej, wyprostowanej pozycji, jak laktator Philips Avent .

Gdy karmienie sprawia ból

Skóra brodawki oraz jej otoczka są niezwykle delikatne i wrażliwe. Gdy dziecko nie potrafi jeszcze dobrze ssać, łatwo o ich podrażnienie. To powoduje ich ból i tkliwość.

Czując dyskomfort w trakcie karmienia, należy sprawdzić, czy niemowlę prawidłowo ssie (jego buzia powinna obejmować całą brodawkę wraz z większą częścią otoczki). Sprzymierzeńcem w walce z poranionymi brodawkami są specjalne kosmetyki, które przyspieszają ich gojenie. W takiej sytuacji bardzo pomocne są również muszle laktacyjne , które zabezpieczają brodawki przed kontaktem z bielizną i dodatkowymi otarciami, ułatwiając gojenie. Wielu mamom pomagają również specjalne nakładki silikonowe .

By tego rodzaju preparat przyniósł oczekiwaną ulgę, powinien mieć właściwy skład. W tym przypadku postawić trzeba na naturalne składniki, m.in. olej kokosowy lub aloes, które pomogą nawilżyć i zmiękczyć skórę. Niezbędna jest też obecność czystej lanoliny. Przed nałożeniem kremu należy sprawdzić, czy wymaga on usunięcia przed karmieniem.

Jeśli kobieta ma poranione brodawki i chce korzystać z laktatora, powinna zadbać o to, by urządzenie miało delikatne nakładki masujące. W ten sposób piersi nie będą dodatkowo podrażniane.

Karmienie na początku może sprawiać pewne trudności. Na szczęście udaje się je przezwyciężyć większości kobietom i z czasem przystawianie dziecka do piersi staje się czynnością zupełnie naturalną i bezbolesną.

Agnieszka Gotówka
Weryfikacja merytoryczna – mgr Małgorzata Madej – położna

Konkurs

Pobierz aplikację uGrow i odpowiedz na pytanie. Jaka funkcja aplikacji uGrow jest Ci najbardziej przydatna i dlaczego?

weź udział w konkursie